Młoda ma dylemat...
14 maja 2010...nie wie, kim chce zostać w przyszłości.
Ja w jej wieku marzyłam, żeby zostać łyżwiarką. Niestety, bałam się lodu...
Przestałam się bać, gdy przestałam myśleć o karierze, a zaczęłam o czymś zupełnie innym...
Ogólnie rzecz biorąc, dawniej dziewczęta miały inne oczekiwania wobec przyszłości. Chciały być nauczycielkami albo pielęgniarkami. Wyobrażacie sobie coś takiego w dzisiejszych czasach?... A chłopcy? Strażak albo śmieciarz... Cha! A dzisiaj?
Prawie zapomniałam...
08 maja 2010...ale już pamiętam. :)
Nie mam ochoty, nie chcę, nie życzę sobie, być czyjąś połową, niepełną... Wolę być całością siebie. Gotową spotkać drugą całość i stworzyć diadę. Świadomie i zdecydowanie. Na dobre, na niedobre i na litość boską*.
*Wisława Szymborska